Szopki krakowskie

Szopka krakowska

Szopki krakowskieJest to smukły, wielopoziomowy, wieżowy, bogato zdobiony budyneczek, skonstruowany z lekkich, nietrwałych materiałów. Charakteryzuje się on, zwłaszcza obecnie, nagromadzeniem zminiaturyzowanych elementów zabytkowej architektury Krakowa, fantazyjnie przetworzonych i połączonych. Ma zaś służyć za godne miejsce przedstawienia wielkiej tajemnicy Narodzin Syna Bożego.

W drugiej połowie XIX wieku w Krakowie rozkwitła moda na przyjmowanie w domach grup teatralno-kolędniczych, stąd wytworzył się w naszym mieście jakby odrębny cech szopkarzy. Jego członkami byli głównie murarze, cieśle i robotnicy budowlani, zamieszkujący ówczesne przedmieścia Krakowa, przede wszystkim Krowodrzę, Grzegórzki i Zwierzyniec. W okresie jesienno-zimowym potrzebowali oni dodatkowych zarobków. Tworzyli dwa rodzaje szopek. Małe, bez teatrzyku i duże, dochodzące nawet do dwóch metrów, pracochłonne budowle przystosowane do odgrywania lalkowego widowiska z tekstami i muzyką, czyli do tzw. chodzenia po kolędzie. Przedstawienie szopki w mieszczańskich i inteligenckich domach do I wojny Światowej należało do obowiązującego programu świąt. Czasy świetności krakowskiej szopki z kukiełkami skończyły się w okresie I wojny światowej.

W latach międzywojennych wydawało się, że szopka się nie odrodzi, że należy już tylko do przeszłości. Na szczęście jednak, dzięki rozpoczętemu w 1923 roku przez Krakowskie Muzeum Przemysłowe dorocznemu widowisku szopkowemu, a następnie Konkursowi na Najpiękniejszą Szopkę Krakowską, tak się nie stało.

Konkurs Szopek Krakowskich

Pierwszy konkurs odbył się w 1937 roku. Jego inicjatorem był wielki miłośnik zabytków i tradycji krakowskich, popularyzator dziejów i kultury miasta, dr Jerzy Dobrzycki, w latach 1945-1964 dyrektor Muzeum Historycznego Miasta Krakowa.

II wojna światowa przerwała oczywiście konkursy, szopka zaś znowu, jak w okresie zaborów, była zakazana. Pierwszy konkurs po wojnie, a trzeci z kolei, zorganizowano 22 grudnia 1945 roku. Na miejscu zburzonego pomnika Adama Mickiewicza zabłysło kolorowym światłem wież, wieżyczek i witraży 59 szopek. Od 1946 roku organizacją konkursów nieprzerwanie zajmuje się Muzeum Historyczne Miasta Krakowa.

Pierwszy czwartek grudnia stał się w ostatnich latach świętem dla krakowskich szopkarzy i miłośników ich sztuki. Już od wczesnego rana widać ruch na Rynku Głównym przy cokole pomnika Mickiewicza. Około ósmej nadciągają uczestnicy konkursu, z daleka błyszczą ich prace. „Starzy" szopkarze mają swoje tradycyjne miejsca, które, jak twierdzą, przynoszą im szczęście i pilnie strzegą, aby nie zostały przez nikogo zajęte. O dziesiątej jest już prawdziwy tłok, a ciągle nadchodzą kolejni twórcy. Całe rodziny, sympatycy, turyści, dziennikarze. Pracownicy Muzeum Historycznego nie mogą nadążyć z przyjmowaniem zgłoszeń. Około jedenastej nadciągają jeszcze liczne grupy młodzieży ze szkół.

Co roku przeżywamy te same emocje. Ile będzie szopek i jakie? Szopkarze pracują wiele godzin, dni i miesięcy w samotności. Nie ujawniają swoich tajemnic wcześniej niż w pierwszy czwartek grudnia. Stąd niepokój i emocje, które udzielają się wszystkim: szopkarzom, organizatorom konkursu i miłośnikom tego fantastycznego zjawiska. Co roku towarzyszy nam pytanie, czy tradycja się utrzymuje i w jakiej formie. Jak dotąd jest świetnie. Już około dziesiątej tradycyjnie zaczynamy się martwić, jak w ciągu dwóch dni urządzić pokonkursową wystawę. Jak pomieścić wszystkie prace, jednocześnie pięknie je eksponując, tak aby każda szopka najlepiej ujawniła wszystkie swoje walory. Zwyczaj nakazuje ogłosić wyniki, wręczyć nagrody i uroczyście otworzyć wystawę już w niedzielę, trzy dni po konkursie. Tymczasem dochodzi dwunasta. Kończymy przyjmowanie zgłoszeń. Za chwilę hejnalista z wieży Mariackiej odegra południe i w tym momencie ruszy bajeczny pochód szopek, prowadzony przez obracającą się kolorową gwiazdę — symbol kolędników. Korowód przemaszeruje przez przejście w połowie Sukiennic na drugą stronę rynku, do Krzysztoforów, siedziby Muzeum Historycznego. Tam szopki zostają oddane pod pieczę Muzeum. Około godziny czternastej jury rozpoczyna obrady.

Konkurs Szopek Krakowskich jest otwarty i udział w nim mogą wziąć wszyscy, bez względu na wiek i miejsce zamieszkania. Każdy uczestnik może zgłosić do konkursu maksimum trzy szopki. Sąd konkursowy ocenia je anonimowo, a ich autorzy zostają ujawnieni dopiero po przyznaniu nagród i wyróżnień. Jedyny warunek to to, aby praca była szopką krakowską. Każda zakwalifikowana praca oceniana jest według ustalonych od lat kryteriów. Należą do nich: tradycyjność, architektura, kolorystyka, lalki, elementy ruchome, nowatorstwo, dekoracyjność i ogólne wrażenie estetyczne.

Po emocjonującym ogłoszeniu wyników konkursu, wręczeniu nagród, wyróżnień i dyplomów następuje uroczyste otwarcie wystawy. Wszystkie szopki zgłoszone do konkursu, które spełniają warunki regulaminu, eksponowane są w Muzeum Historycznym, w salach wystaw zmiennych na parterze.

Od kilku lat liczba zgłoszonych prac mieści się w przedziale 120-160 szopek. Wystawa trwa od drugiego tygodnia grudnia do połowy lutego. Cieszy się ogromnym, ciągle rosnącym powodzeniem, zwiedza ją każdego roku kilkadziesiąt tysięcy osób. Corocznie Muzeum zakupuje kilka prac, obecnie posiada ich 170, co czyni je właścicielem najbogatszej kolekcji szopek krakowskich w zbiorach oficjalnych na świecie.

Coroczny konkurs, mimo dosyć rygorystycznych zasad budowy szopki krakowskiej i reguł konkursu, przynosi liczne przykłady nieograniczonej wyobraźni ludzkiej. Trzeba się tylko dobrze przyjrzeć muzealnej kolekcji.

Zacznijmy od architektury; ponieważ ona najbardziej wyróżnia szopkę krakowską od innych. Po pierwsze, z biegiem lat pojawiają się szopki coraz większe, bardziej wyrafinowane i okazałe, po drugie zwiększa się liczba elementów architektury Krakowa, przetworzonych i zakomponowanych coraz bardziej oryginalnie, oraz liczba wież i wieżyczek. W pierwszych szopkach konkursowych dopatrzyć się można głównie stylizowanej wieży Mariackiej i barokowych kopuł kościołów krakowskich. Dopiero później pojawia się inspiracja murami obronnymi, basztami, Barbakanem i Bramą Floriańską. W wielu szopkach odnajdujemy renesansowe attyki Sukiennic, krenelażowe szczyty gotyckich kościołów, ostrołukowe okna ze sterczynami, kolorowe witraże i wiele innych motywów. Dla niektórych szopkarzy najbardziej inspirujący jest Zamek Wawelski, z często powtarzającym się motywem Kaplicy Zygmuntowskiej. Tylko nielicznym szopkarzom udało się ciekawie oddać charakter wież kościoła św. Andrzeja (Joanna i Piotr Stremeccy) lub tez znaleźć stosowne miejsce w bryle budynku szopki dla charakterystycznych fragmentów budowli Teatru Słowackiego (Tadeusz Zmirek, Eugeniusz Wołkowicz). Dla Witolda Głucha inspirujące okazały się gotyckie ołtarze kościołów: Dominikanów, Franciszkanów i Bożego Ciała.

Materiał, z którego zbudowana jest szopka, to dzisiaj przede wszystkim kolorowy staniol, nazywany niegdyś „pozłótką", „złotkiem", który początkowo występował sporadycznie.
Słynna szopka Ezenekiera z przełomu wieków wykonana była niemal wyłącznie z lekkiego drewna, kartonu i kolorowego papieru. Staniol występował w niej niejako „na okrasę".

Następna strona

 
Copyright © 2004 - 2008 Anna Szałapak. Wszelkie prawa zastrzeżone.Designed by: EMTRONET Digital Signage & Internet